Człowieku, uszczęśliw się sam!

Kto nie krzywdzi samego siebie, temu nikt inny zaszkodzić nie może, choćby cały świat wytoczył mu ciężką wojnę. Ani trudne wydarzenia, ani zmiany okoliczności, ani ucisk ze strony władzy, ani spisek spadający jak śnieżyca, ani mnóstwo nieszczęść, ani zebrane razem wszystkie ludzkie tragedie, w najmniejszym stopniu nie mogą zachwiać człowiekiem szlachetnym, trzeźwym i czujnym. Przeciwnie jednak — tego, kto jest lekkomyślny, upadły i sprzeniewierza się samemu sobie nie uczyni lepszym pomnażanie troski. Ukazała nam to także przypowieść o owych ludziach, którzy budowali swoje domy: jeden na skale, a drugi na piasku. Nie należy jednak myśleć dosłownie o piasku i skale, ani o budowli kamiennej i zadaszonej, ani o strumieniach, ulewie i gwałtownych wichrach uderzających w zabudowania. Ale zobaczmy w tym cnotę i nieprawość i ukażmy na tym przykładzie, że tego, kto sam sobie nic szkodzi, nikt skrzywdzić nie może. Tak więc ani ulewa, chociaż byłaby bardzo gwałtowna, ani wzburzone rzeki, ani gwałtowne wichry napadające z wielką siłą nie zachwiały owym domem, ale pozostawał on niezdobyty i nieporuszony. Można na tej podstawie nauczyć się, że żadna próba nie może zachwiać tym, kto nie sprzeniewierzył się samemu sobie. Drugi zaś dom szybko uległ zniszczeniu, nie z powodu gwałtowności doświadczeń — czyż bowiem pierwszy nie doświadczył tego samego — ale ze względu na własną (budującego) głupotę. Nie zawalił się przecież dlatego, że wicher zadął, ale dlatego, że był zbudowany na piasku, czyli na lekkomyślności i nieprawości. Zanim bowiem ów wiatr uderzył na niego, on już był słaby i podatny na zniszczenie. Takie bowiem budowle, nawet przez nikogo nie dewastowane, same się rozpadają, gdy fundament obsunie się i rozleci. Jak pajęczyny same się rwą, choć nikt ich nie szarpie, a stal pozostaje nienaruszona, choć się w nią uderza, tak i ci, którzy samych siebie nie krzywdzą, stają się silniejsi, choćby doznawali tysięcy ciosów. Ci zaś, którzy siebie porzucają, choćby nie mieli przeciwnika, sami rozpadają się i giną.
Jan Chryzostom, Kto sam sobie nie szkodzi, temu nikt zaszkodzić nie może, tł. K. Kochańczyk-Bonińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *