Miłość i nienawiść

Miłość jest wypełnieniem Prawa (Rz 13, 10). A nasz Pan, opisując jej charakter, stawia ją za jedyny znak swych uczniów, mówiąc: Po tym poznają wszyscy, że jesteście uczniami moimi, jeśli miłość mieć będziecie jeden ku drugiemu (J 13, 35). Uciekajmy się przeto do miłości, jej się trzymajmy i z nią obchodźmy to święto! Gdzie jest miłość, tam znikają braki serca; gdzie jest miłość, tam milkną namiętności: Miłość nie zazdrości, nie unosi się pychą, nie szuka swego (1 Kor 13, 4-5). Miłość nie wyrządza bliźniemu szkody. Gdzie miłość panuje, tam nie ma Kaina, który by zabił swego brata. Usuń źródło nienawiści, a usuniesz strumień wszelkiego zła. Wytnij korzeń, a nie będzie owoców. Mówię to jednak raczej z troski o tych, którzy nienawidzą, niż o znienawidzonych, bo oni ponoszą największą szkodę i gotują sobie wielką zgubę, podczas gdy ci, którzy muszą znieść nienawiść, otrzymają nagrodę. Patrz, ilu pochwałami został obsypany zabity Abel (Rdz 4, 10). Nawet po śmierci przemawia on przez krew własną i głośno oskarża zabójcę – Kain zaś żyje i zbiera plon swego czynu, wzdychając i drżąc pędzi życie na ziemi. Abel, choć zabity, złożony na ziemi nawet po swej śmierci okazuje swe męstwo i jak Kaina grzech uczynił tak nieszczęśliwym, że musiał wieść życie gorsze od śmierci, tak Ablowi uczyniła cnota nawet po śmierci jeszcze większą sławę. Abyśmy tedy i my tak tutaj, jak i tam większe sobie zgotowali zapewnienie i z tego święta otrzymali większą radość, odrzućmy brudne szaty grzechu, zwłaszcza szatę nienawiści. Choćby się zdawało, żeśmy dokonali wiele dobrych uczynków, wszystko na nic się nie przyda, jeżeli ta brzydka i wstrętna plama tkwić w nas będzie. Obyśmy jej uniknęli wszyscy, a zwłaszcza ci, którzy dziś przez łaskę kąpieli odrzucili starą szatę grzechu i mogą rzucać światło jaśniejsze od promieni słońca.
Jan Chryzostom, Kazanie drugie na Zielone Święta, tł. Wojciech Kania

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *